Niemal każdy importer chwali się wzrostem sprzedaży w 2014 roku. To samo dotyczy Seata, którego łączna sprzedaż wzrosła o 10%. Co ciekawe, na ten sukces nie pracowały takie modele jak Ibiza (-2,7%) czy Toledo (-2,3%), a oczywiście Leon (+49,9%) oraz Alhambra (+15,6%). Na przełomie tygodnia mieliśmy okazję sprawdzić Seata Alhambrę Style z silnikiem 2.0 TDI 177 KM. Czy wzrost popularności tego modelu jest uzasadniony?

Tydzień temu poinformowaliśmy za pośrednictwem facebooka o zbliżającym się teście Alhambry. Głos zabrał Pan Tomasz, który od pięciu miesięcy jest właścicielem takiego Seata. Przejechał już ponad 20 000 kilometrów i chwali swoje auto za oszczędność, prowadzenie i dostęp do trzeciego rzędu siedzeń. Czy nasz test potwierdził wysoką ocenę wystawioną przez naszego czytelnika?

Komoda na 4 kółkach?

Seat Alhambra nie jest najładniejszym samochodem. Wczoraj poznaliśmy ceny nowego Renault Espace, który z zewnątrz prezentuje się dużo lepiej – na pewno jest interesujący. A Seat? On jest po prostu poprawny. Tak samo jak jego brat bliźniak, Volkswagen Sharan. Tym samym nie dziwi konfiguracja modelu testowego. Czerwony kolor (Salsa Red), 18-calowe felgi aluminiowa, panoramiczny dach szklany. W taki sposób buduje się charakter „bezbarwnego” samochodu. I to działa, bo nasza Alhambra zdecydowanie wyróżniała się na drodze.

Seat Alhambra 01

Na szczęście nie prowadzi się jak komoda. Seat jest znany z bardzo dobrego prowadzenia i potwierdził to każdy wcześniejszy test, który mieliśmy okazję przeprowadzić. Prowadzenie dużo większej i cięższej Alhambry nie jest tak precyzyjne jak kierowanie Ibizą czy Leonem, ale tego nie możemy wymagać. Mając na uwadze 1902 mm szerokości i 1720 mm wysokości, samochód prowadzi się naprawdę dobrze.

Dynamiczny i oszczędny

Pozytywne wrażenia z jazdy to również zasługa 2.0 TDI 177 KM pod maską. Dzięki temu samochód niemal natychmiast reaguje na pedał gazu i porusza się bardzo dynamicznie. Warto tu podkreślić dobrą współpracę silnika z automatyczną skrzyni biegów DSG (6 biegów). Kierowca sam decyduje o stylu jazdy. Mocne naciśnięcie pedału gazu pozwala na zmianę biegu dopiero przy 3000 obrotów, a delikatna obsługa powoduje zmianę przy 2000 obrotów i wówczas osiągnęliśmy najniższe spalanie.

Seat Alhambra 02

Zacznijmy jednak od autostrady. 140 km/h przy włączonym tempomacie równia się spalaniu 9 litrów na każde 100 kilometrów. Trasa krajowa i 90 km/h? 6l / 100 km. Średnie spalanie w mieście wyniosło natomiast 8 litrów, ale jestem przekonany, że przy bardzo spokojnej jeździe ten wynik można znacznie poprawić. Jeżeli nie przejmujesz się spalaniem, to skrzynia DSG oferuje tryb sportowy. Wówczas pozwala na kręcenie silnika do 5 tysięcy obrotów. W naszym modelu testowym do dyspozycji mieliśmy także plastikowe łopatki do manualnej zmiany biegów, co w takim samochodzie jest zbędnym gadżetem.

Rozmiar ma znaczenie (na parkingu)

Seat Alhambra jest większy niż duża część samochodów na naszych drogach. Na szczęście nasz model testowy został wyposażony zarówno w czujniki parkowania (przód i tył) oraz kamerę cofania, co wyklucza jakikolwiek problem związany z parkowaniem. A na ciasnym parkingu pomagają tylne drzwi, które po przesunięciu zajmują minimalną ilość miejsca. Teoretycznie brzmi to świetnie, jednak w praktyce wygląda zupełnie inaczej.

Seat Alhambra 03

O ile Alhambra nie wystaje od połowy długości z miejsca parkingowego, to przesuwane drzwi nie mają żadnego znaczenia. Dzieci czy inni pasażerowie wysiądą bez problemu, ale kierowca i jego sąsiad nadal muszą walczyć z dużymi drzwiami na ciasnym miejscu parkingowym. Ale te tylne drzwi maja inną zaletę.

Elektronika. Wszędzie elektronika.

Otworzyć je można na cztery sposoby. Naprawdę. Pierwszy, to wydawałoby się najbardziej oczywisty – złapanie za klamkę. Na plus jest to, że szarpnięcie klamki powoduje automatyczne otworzenie lub zamknięcie się drzwi. Na minus jest to, że szarpnięcie działa 0/1, o czym przekonałem się bardzo szybko. Otworzyłem drzwi i położyłem torbę na podłogę przed drugim rzędem siedzeń. Złapałem za klamkę w celu zamknięcia drzwi. Po chwili zorientowałem się, że wspomniana torba nieznacznie wystaje z samochodu. Ponownie rzuciłem się na klamkę, co spowodowało, że drzwi się zatrzymały. Dobra, jest w porządku. Schowałem torbę, wróciłem do klamki. Drzwi jednak najpierw wróciły do swojej poprzedniej pozycji i dopiero kolejne złapanie za klamkę spowodowało zamknięcie drzwi. Problem na pewno będą mieli też okazyjni pasażerowie, którzy nie znają obsługi tego mechanizmu.

Jednak wówczas możemy im zaskoczyć otwierając drzwi albo ze środkowej konsoli albo z pilota. W obu przypadkach odpowiedni guzik trzeba przytrzymać przed 2-3 sekundy, aby wykluczyć przypadkowe kliknięcia. W ten sposób omówiliśmy trzy sposoby. Czwarty sposób to opcja dla samych pasażerów w drugim rzędzie siedzeń. Oni do dyspozycji mają guzik przy drzwiach, którym mogą otworzyć i zamknąć drzwi.

Seat Alhambra 06

Podobne możliwości oferuje klapa bagażnika. Ją też można otworzyć z pilota, konsoli środkowej oraz odpowiednimi guzikami w okolicy. Otwieranie bagażnika wywołuje dodatkowo dźwięk ostrzegawczy, aby wszyscy zdążyli zająć bezpieczne pozycje. To nie koniec ciekawych rozwiązań w Seacie.

Podgrzewane fotele czy klimatyzacja trzy-strefowa to nic nadzwyczajnego. Moją uwagę zwrócił natomiast asystent świateł drogowych, czyli długich. Jeżdżąc nocą zauważyłem, że komputer sam wyłącza długie światła kiedy widzi nadjeżdżające auto i ponownie je włącza, kiedy na drodze nikogo nie ma. To wygodne rozwiązanie ma niestety sporą wadę. Samochód przez kilka sekund oślepia innych kierowców zanim komputer zorientuje się, że trzeba przełączyć na światła mijania. Krótko mówiąc, pomysł jest świetny, ale działanie do poprawy.

Obsługa samochodu

Zarządzać samochodem możemy albo na ekranie dotykowym albo z poziomu kierownicy (opcje wyświetlane między zegarami). Co ciekawe, najważniejsze ustawienia są dostępne właśnie z poziomu kierownicy. Ekran dotykowy służy raczej do doraźnej obsługi, jak zmiana stacji radiowej czy zabawa z nawigacją. A propo, nawigacja jest naprawdę niezła. Naturalnie nie zagraża pozycji Google Maps w telefonie, ale całkiem dobrze wywiązuje się ze swoich zadań (dotyczy planowania trasy i przewidywanie czasu dojazdu). Wspomniany ekran dotykowy ma drobne opóźnienie. Po kliknięciu musi sekundę pomyśleć i o ile dobrze pamiętam, w nowym Golfie wszystko pracowało trochę szybciej. Czekam na samochód, który będzie miał ekran dotykowy porównywalny z iPadem : )

2 + 3 + 2

Drugi rząd siedzeń oferuje dużo miejsca dla trzech pasażerów. Każdy ma osoby (przesuwany) fotel, bardzo dużo przestrzeni nad głową i z całą pewnością 5 osób może bardzo komfortowo podróżować. Do tego podłoga jest płaska, a pasażerowie siedzący przy drzwiach mają do dyspozycji rozkładane stoliczki, niemal wyjęte z PKP Intercity. Świetnym rozwiązaniem jest umieszczenie gniazdka 230 V między oparciami foteli w pierwszym rzędzie. Dzięki temu pasażerowie z drugiego rzędu mają gniazdko na wyciągnięcie ręki, a jeżeli ręka kierowcy wie gdzie szukać, to też trafi z ładowarką od telefonu.

Seat Alhambra 05

Dostęp do trzeciego rzędu siedzeń jest znakomity, a rozłożenie dodatkowych dwóch foteli banalne. Szczerze mówiąc nie sądziłem, że ktokolwiek poza dziećmi mógłby tam podróżować. Byłem zaskoczony, kiedy w ostatnim rzędzie znalazłem wystarczająco miejsca na to, aby wygodnie usiąść. Co prawda brakowało mi trochę miejsca na kolana, ale możliwość zabrania dwóch dodatkowych dorosłych osób jest ważniejsza, niż ich komfort. Poza tym, to miejsce przeznaczone dla drobnych ludzi lub dzieci i wykorzystywane raczej sporadycznie. Do tego przeznaczony jest trzeci rząd w Alhambrze.

Dodatkowe plusy i minusy

W Seacie jest dużo schowków. Nawet w miejscach, w których się tego nie spodziewałem (np. przy trzecim rzędzie siedzeń). Na plus jest też znakomita widoczność (również w lusterkach) oraz to, że siedzenia w drugim rzędzie składają się zupełnie na płasko. Niestety wspomniane siedzenia nie są, no cóż, bardzo wygodne. Są dość twarde, co jednak współgra z twardym zawieszeniem, a to jest typowe dla samej marki (i nie jest wadą). Interesujące jest również to, że nie ma bezpośredniego wejścia na USB. Seat wprowadził własne złącze, które wymaga przejściówki, aby pracować z USB.

Cena

Nasz Seat Alhambra kosztuje 169 706 zł. Najtańszy jest dostępny od 101 800 zł, a w wersji Style (jak nasz) od 118 900 zł. Jeżeli dołożymy do tego bardzo dobry silnik 2.0 TDI 177 KM i automatyczną skrzynię DSG, cena wynosi już 144 000 zł. 18-calowe felgi aluminiowe kosztują dodatkowo 2 023 zł, a skórzane podgrzewane fotele 8 543 zł (Alcantara w połączeniu ze skórą ekologiczną tylko 2 745 zł). Takie dodatki można dokładać bardzo długo, co prowadzi nawet do kosztu rzędu 200 000 zł.

Jednak już za około 160 000 można dostać Alhambrę 2.0 TDI 177 KM DSG z 17-calowymi felgami aluminiowymi, czujnikami parkowania i kamerą cofania, reflektorami biksenonowymi i systemem Bluetooth. Czy to dużo?

Seat Alhambra 12

Za punkt odniesienia weźmy niemal identyczny samochód – Volkswagen Sharan. W najtańszej opcji kosztuje od 110 990 zł (Seat 101 800). Co ciekawe, Volkswagen nie oferuje silnika 2.0 TDI 177 KM z DSG. Najmocniejszy diesel w ofercie to 2.0 TDI 177 KM SCR BlueMotion Technology, który podwyższa cenę do 136 520 zł. Interesujące jest to, że nic co przypomina kolor czerwony nie jest dostępne. Może żeby nie pomylić VW z Seatem na ulicy? : )

Dołożyłem jeszcze pozostałe wyposażenie testowanego Seata i okazało się, że kupując samochód ze znaczkiem VW trzeba dopłacić około 20 000 zł za to samo. Zatem na tle bardziej prestiżowej marki wypada lepiej. A na tle auta niezwiązanego z VAG?

Wczoraj Renualt podało ceny za nowego Espace. Najuboższa wersja będzie kosztować 119 000 zł, a najbogatsza (Initiale Paris) 163 000 zł. Wygląda na to, że Seat Alhambra został wyceniony rozsądnie zarówno w porównaniu do starszego brata (VW), jak i do samochodów konkurencyjnych koncernów motoryzacyjnych.

Niedługo będziemy mieli okazję przetestować Renault Espace. Już dziś jesteśmy bardzo ciekawi jak wypadnie w porównaniu do Seata Alhambry.

ARTYKUŁY POWIĄZANE

video

0

BRAK KOMENTARZY

Zostaw komentarz