Nietypowa sytuacja zdarzyła się w stajni Dodge’a – marka została zmuszona do zaprzestania przyjmowania zamówień Charger i Challenger SRT Hellcat. Zamówienia na 707 koni mechanicznych w ogromnym sedanie lub potężnym coupe spływały nieprzerwanie i fabryka nie nadążała z wytwarzaniem kolejnych egzemplarzy. Przerwa potrwa tak długo, dopóki nie zrealizuje dotychczasowych zgłoszeń.

W zaledwie 5 dni po rozpoczęciu przyjmowania zamówień w listopadzie zeszłego roku, na nowego Challengera SRT Hellcat, zgłosiło się aż 4500 chętnych. Marka nie chce, aby klienci byli zmuszeni do zbyt długiego oczekiwania na swój egzemplarz.

Samochód przyciąga atrakcyjnym wyglądem i nie tylko. Pod maską znajdzie się bowiem 6,4-litrową jednostkę HEMI V8, która generuje wspomniane 707 KM mocy oraz 880 Nm momentu obrotowego. W ten sposób model stał się najmocniejszym muscle carem w historii. W standardowej wersji dostępne jest „tylko” 500 KM mocy.

Dodge Challenger SRT Hellcat porusza się na 20-calowych felgach Slingshot, wykończonych w matowej czarnej barwie, na które naciągnięto opony Pirelli P Zero Nero w rozmiarze P275/40ZR20 oraz większe hamulce marki Brembo.

Najszybszy sedan świata osiąga maksymalną prędkość 328,3km/h i przyspieszenie do „setki” w 3,7 sekundy. Takie dane wyglądają niebywale w kontekście ogromnej limuzyny, jednak są jak najbardziej prawdziwe. Nic więc dziwnego, że przy cenie ok. 64 000 dolarów klienci ustawiają się w kolejki.

ARTYKUŁY POWIĄZANE

BRAK KOMENTARZY

Zostaw komentarz